Wyprzedaż domowa
W Stanach Zjednoczonych jeśli mieszkańcy chcą się przeprowadzić do innego miejsca, lub zwyczajnie odnowić swoje wnętrza, organizują wyprzedaże przed swoimi domami dla sąsiadów. Stare meble, zabawki, buty męskie, książki i inne roboty kuchenne wystawiają przed domem i sprzedają za symboliczną cenę. Jeśli ich dziecko wyprowadza się lub wyjeżdża na studia, sprzedaje się jego komiksy, komputer, gry itd. aby urządzić pokój na nowo. Sąsiedzi nie kupują dużo, ale czasami na aukcjach pojawiają się niezłe okazy, np. szkło artystyczne lub obrazy. Dzieci patrzą oczywiście na zabawki, komiksy lub karty z piłkarzami lub koszykarzami. To, czego nie da się sprzedać, mieszkańcy wyrzucają na wysypiska śmieci, lub stawiają meble przed dom w dniu, kiedy przyjeżdża śmieciarka, aby przechodni mogli sami zabrać sobie sprzęt jeśli chcą. Przeprowadzka to większa wyprzedaż bo mieszkańcy pozbywają się wszystkiego, czego nie chcą w nowym domu. Pieniądze zarobione na wyprzedaży nie są wielkie, ale z pewnością można za nie kupić coś nowego do domu, np. szkło artystyczne. Niektórzy domownicy nie chcą się pozbywać swoich osobistych pamiątek i sprzedawać je sąsiadom. Zamiast tego, wolą ofiarować je fundacjom, lub np. domom dziecka, gdzie zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie potrzebował danego przedmiotu. W Polsce nie wykształciła się taka tradycja i na razie nie ma na to oznak. Nie chcemy, aby nasi sąsiedzi mieli po nas rzeczy, dlatego wolimy je wyrzucić do kosza. Zamiast dbać o nasze środowisko i ofiarować meble komuś potrzebującemu, wolimy zaśmiecać planetę i sami wydawać pieniądze na nowe rzeczy.