Studio solarium
Moda na solarium w Polsce jest wielka, i prawdopodobnie nigdzie indziej w Europie nie ma tyle salonów solarium niż w naszym kraju. Normalne jest, że w jednej wsi lub na osiedlu są od dwóch do nawet ośmiu studio solarium, bo to dobry biznes, tak jak sprzedaż butów męskich. Polacy chcą wyglądać ładnie przez cały rok, a niektóre dziewczyny chcą się nawet upodobnić do ich czarnych koleżanek z Afryki, dlatego solarium to ich drugi dom. A nowe urządzenia kosmetyczne, które powstają na rynku są coraz bardziej doskonałe, bo do wyboru mamy kabiny leżące, stojące a nawet opalanie w sprayu, aby wszystkie partie ciała były pokryte jednym odcieniem. Klientka może wybrać sobie nawet kolor opalenizny, prawie jak przy koloryzacji włosów u fryzjera. Pracownik solarium ma obowiązek sprawdzania, czy urządzenia kosmetyczne są czyste po każdym kliencie, i w razie czego, ma je czyścić i dezynfekować. Choroby, które mogą być roznoszone poprzez korzystanie z brudnych łóżek mogą być naprawdę poważne. Do tego, pracownik powinien doradzić klientowi, jaką dawkę opalania powinien przyjąć. Oczywiście nie może zakazać klientowi używania solarium w takiej dawce, jakiej chce, ale jednak musi uprzedzić, że np. silne lampy mogą uszkodzić jego skórę i solidnie poparzyć. Może też zasugerować, jak długo powinnyśmy leżeć, jeśli opalamy się pierwszy raz. Jeśli klient chce leżeć długo, jego życzenie musi być spełnione, jednak w razie poważnych poparzeń nie może się skarżyć na solarium, jeśli pracownik uprzedzał o silnych lampach. Należy więc uważać ze sztucznym światłem UV.