Bezpieczeństwo i zdrowie pacjenta

Sanepid często kojarzy się przedsiębiorcom z koszmarem, bo potrafią przyczepić się do wszystkiego, nawet do brudnych butów męskich. Zaskakujące jest jednak, jak wiele restauracji, barów czy kawiarni w Polsce tak bardzo odbiega od standardów i nie raz grzeszą brudem. Warunki, w jakich muszą pracować kucharze i kelnerzy są obskurne, a ukryte kamery często pokazują, co dostajemy na talerzu. Takie i inne ekscesy nie tylko panują w branży gastronomicznej. Czystość powinna panować również w gabinetach kosmetycznych i salonach fryzjerskich, gdzie wszystkie narzędzia, które używają pracownicy, są wielokrotnego użytku. Sprzęt kosmetyczny i narzędzia fryzjerskie powinny być czyszczone i dezynfekowane po każdym pacjencie jednak czasami nie jest to możliwe, kiedy w naszym gabinecie jest tłok. Również fryzjerzy nie są w stanie prać ręczników po każdym kliencie, tak samo jak i nakładać farbę nowym pędzlem. Na szczęście wiedzą oni, że ryzyko powstania chorób u klientek jest spore, dlatego obawiają się skarg i sankcji. Czyszczą więc regularnie sprzęt kosmetyczny i zamiatają włosy klientek po każdej wizycie. Co robi się z takimi odpadkami? Fryzjerzy często oddają włosy rolnikom, bo włosy ludzkie podobno odstraszają dziki i inne zwierzęta, więc włosy te... rozsypuje się po polach, aby zwierzęta nie niszczyły plonów. Wszystko więc zostaje w naturze, tak można powiedzieć. Są jednak takie narzędzia, których nie da się wyczyścić lub wymienić, np. główki od maszyny do czyszczenia twarzy, czy też szczotki fryzjerskie do odgarniania włosków na twarzy.